![]() |
Demonstrujemy sposób, w jaki uciekasz
|
Dopóki w moim umyśle przeszłość nie przeminie, dopóty rzeczywisty świat musi kryć się przed moim wzrokiem. W rzeczywistości bowiem patrzę na nic i widzę tylko to, czego nie ma. Jak więc mogę postrzegać świat ofiarowany przez wybaczenie? Przeszłość powstała, by go skrywać, gdyż jest to świat, na który można patrzeć tylko teraz. Nie ma on przeszłości. Albowiem czemu można wybaczyć, jak nie tylko przeszłości, a jeśli się jej wybaczy, to jej już nie ma.
Ojcze, nie daj mi spoglądać na przeszłość, której nie ma. Albowiem ofiarowałeś mi Swe Własne zastępstwo w teraźniejszym świecie, nietkniętym przez przeszłość i wolnym od grzechu. Oto jest kres winy. I tu przygotowano mnie na Twój ostatni krok. Czy mam żądać, byś czekał dłużej, aż Twój Syn znajdzie piękno, które zaplanowałeś jako kres wszystkich jego snów i całego jego bólu?
Doprawdy zadziwiające!
Człowiek ma kłopoty ze znalezieniem Boga, po prostu dlatego, że On jest wszędzie. Ty zaś szukasz go „gdzieś”, ponieważ myślisz, że sam znajdujesz się „gdzieś”. Boga nie możesz znaleźć „gdzieś”. On jest wszędzie, i ty również. Jest On Umysłem, którym myślisz.
Ponieważ jednak wierzysz, że sam jesteś „gdzieś”, to musisz też wierzyć, że Bóg jest gdzie indziej, bo inaczej Bóg byłby w twoim „tutaj”. A skoro Bóg (Stwórca wszechświata) musi być z definicji wszędzie, to twoje „tutaj” musi być włączone w Jego „gdzieś”, czy też „gdziekolwiek”.
W naszych transmisjach wyrażamy w całej
pełni pojedynczy cel wszechświata.