![]() |
Demonstrujemy sposób, w jaki uciekasz
|
Cóż może naprawić złudzenia, jak nie prawda? A czymże innym są błędy, jak nie złudzeniami nierozpoznanymi w swej istocie? Gdzie wkracza prawda, tam błędy giną. Po prostu znikają, nie pozostawiając po sobie śladu, który by o nich przypominał. Nie ma już ich, ponieważ pozbawione wiary są bez życia. I tak znikają w nicości, wracając tam, skąd przybyły. Z prochu powstały i w proch się obrócą, bo tylko prawda pozostaje.
Czy możesz sobie wyobrazić stan umysłu pozbawionego złudzeń? Jakie byłoby to uczucie? Spróbuj przypomnieć sobie taką chwilę, choćby minutę, może nawet mniej, gdy nic nie zakłócało twojego spokoju, i gdy byłeś pewien, że jesteś kochany i bezpieczny. A potem spróbuj wyobrazić sobie, jak by to było, gdyby moment ten rozciągnął się aż po kres czasu, w wieczność. Pozwól wtedy, by poczucie spokoju, którego doznałeś, wzmogło się stokrotnie, a potem jeszcze sto razy.
Doprawdy zadziwiające!
Człowiek ma kłopoty ze znalezieniem Boga, po prostu dlatego, że On jest wszędzie. Ty zaś szukasz go „gdzieś”, ponieważ myślisz, że sam znajdujesz się „gdzieś”. Boga nie możesz znaleźć „gdzieś”. On jest wszędzie, i ty również. Jest On Umysłem, którym myślisz.
Ponieważ jednak wierzysz, że sam jesteś „gdzieś”, to musisz też wierzyć, że Bóg jest gdzie indziej, bo inaczej Bóg byłby w twoim „tutaj”. A skoro Bóg (Stwórca wszechświata) musi być z definicji wszędzie, to twoje „tutaj” musi być włączone w Jego „gdzieś”, czy też „gdziekolwiek”.
W naszych transmisjach wyrażamy w całej
pełni pojedynczy cel wszechświata.