Kiedy ktoś przyznaje się do nieustannej głupoty, demonstruje stan najwyższej jasności umysłu. Prawda jest całkowitą abstrakcją. Zaawansowana, dojrzała świadomość nie ma potrzeby, a nawet umiejętności dzielenia myśli na sekwencje. Nie potrafi już utożsamiać się w związku przyczynowo-skutkowym. Jej działania stają się prawdziwie nieumotywowane. Liniowe rozumowanie w czasoprzestrzeni nie widzi sensu w tej rozsądnej myśli, że przeszłość nie ma nic wspólnego z teraźniejszością. Tak naprawdę ludzka definicja kompletnej głupoty dotyczyłaby sytuacji, w której niemożliwe stałoby się znalezienie przeszłych powiązań z daną myślą. Człowiek zmysłowy musi więc ostatecznie uznać człowieka duchowego za głupca. W rezultacie nie ma nic głupszego dla człowieka zmysłowego niż całkowite oddanie się absolutnej prawdzie. |